Nepalski autobus. Wrzesień 2012.

Nepal. Droga z Kathmandu do Besisahar. Do minibusa, w którym powinno być max 9 osób upchnięto nas 20 i wieziono drogą jak na filmie przez 10,5 h. Na takie atrakcje z wakacji już więcej się nie piszę. (Gdyby człowiek wiedział, że upadnie, to by usiadł ;-) )